NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO  - 5.04.2026


1. Dziś uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Bóg w swojej wielkiej miłości nie zostawił nas samych, ale w Jezusie Chrystusie
   ofiarował nam nowe życie. Niech wielkanocna radość płynąca ze zmartwychwstania Pana będzie udziałem nas wszystkich.
   Niech Zwycięzca śmierci, piekła i szatana umacnia wiarę, nadzieję i miłość w naszych rodzinach, wspomaga na drogach codzienności
   oraz oświeca blaskiem swojej prawdy. Procesją rezurekcyjną oznajmiliśmy tę prawdę całemu światu. Msze św. o godz.10.30. i 18.00.

2. Jutro drugi dzień świąt - Wielkanocny Poniedziałek, msze św. o godz. 8.00, 10.30 i 18.00. Po Mszy św. o godz. 8.00 zmiana tajemnic          dla braci różańcowych. 
    Tradycyjnie tego dnia w naszych kościołach wspieramy modlitwą i składamy ofiary na Katolicki Uniwersytet Lubelski.

3. Msza św. w tygodniu o godz. 18.00.

4. W środę Nowenna do MBNP.

5. W piątek ze względu na Oktawę Wielkanocy nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

6. Przyszła niedziela to Niedziela Miłosierdzia Bożego i początek Tygodnia Miłosierdzia. Po mszach świętych zbiórka do puszek
    na Caritas. O godz. 15.00 nabożeństwo na cmentarzu parafialnym. Trzecia msza św. o godz. 18.00.

7. Prasa katolicka.

8. Sprzątanie kościoła.


Katecheza 29 marca 2026.
Jak interpretować tło wizerunku Jezusa Miłosiernego?

Tło obrazu Jezusa Miłosiernego w wersji wileńskiej, autorstwa Eugeniusz Kazimirowskiego, pomaga nam głębiej zrozumieć przesłanie całego wizerunku. Obraz posiada ciemne, jednolite tło. Nie ma tam żadnych szczegółów ani konkretnych detali. Ta prostota nie jest przypadkowa – kieruje naszą uwagę na Jezusa i ukazuje ważną prawdę o Jego działaniu w świecie.
Na tle tej ciemności wyraźnie widać postać Jezusa, który kroczy w stronę człowieka. Nie stoi w miejscu ani nie jest daleki – idzie, zbliża się, wychodzi naprzeciw. To bardzo ważny znak: Bóg nie czeka, aż człowiek sam do Niego przyjdzie, ale pierwszy podejmuje inicjatywę. Wchodzi w ludzkie życie, nawet wtedy, gdy jest ono pełne trudności, grzechu czy zagubienia. Ciemne tło można rozumieć jako symbol mroków życia: lęku, cierpienia, niepewności, a także grzechu. Każdy człowiek doświadcza takich momentów, kiedy wszystko wydaje się trudne i niezrozumiałe. Właśnie w taką rzeczywistość wchodzi Jezus. Na tle ciemności Jego postać staje się jak światło – jasna, spokojna i pełna pokoju. Promienie wychodzące z Jego serca jeszcze bardziej podkreślają, że przynosi On łaskę, która rozprasza mrok.
To przesłanie obrazu znajduje potwierdzenie w słowach Pisma Świętego. Jezus mówi o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Te słowa doskonale oddają sens obrazu. Jezus nie tylko mówi o świetle – On sam jest światłem, które prowadzi człowieka przez ciemności życia. Kto Mu zaufa, nie pozostaje sam w swoich trudnościach. Warto także zauważyć, że brak konkretnego tła oznacza, iż Jezus przychodzi do każdego człowieka – niezależnie od miejsca i czasu. Nie jest związany z jednym środowiskiem. Jego miłosierdzie jest uniwersalne. Każdy może zobaczyć w tym obrazie swoją własną historię i swoje życie.
Wpatrując się w obraz i uwzględniając symbolikę poszczególnych jego elementów uczymy się kilku ważnych prawd. Po pierwsze, że Jezus przychodzi do człowieka pierwszy i nieustannie wychodzi mu naprzeciw. Po drugie, że nawet największe ciemności nie są w stanie zatrzymać Jego światła. Po trzecie, że każdy człowiek – bez względu na swoją sytuację – może spotkać Jezusa, który przynosi pokój i nadzieję. Patrząc na ten obraz, jesteśmy zaproszeni, aby zobaczyć w nim nie tylko piękny wizerunek, ale rzeczywistość naszego życia. Jezus idzie także do nas. Wchodzi w nasze codzienne sprawy, nasze trudności i nasze lęki. A jeśli pozwolimy Mu działać, Jego światło rozjaśni nawet najciemniejsze miejsca naszego serca.